Wychowanie

10 najbardziej nurtujących pytań (i odpowiedzi!) o rozszerzanie diety

rozszerzenie diety

Rozszerzanie diety – dla większości młodych rodziców temat obaw i lęków, źródło wielu mitów i nieporozumień. Niestety, w dniu porodu wraz z płaczącym tobołkiem nie dostajemy instrukcji obsługi ani jadłospisu na kolejne lata życia. Na początku jest łatwo – maluszek zainteresowany jest głównie mlekiem z piersi, jeśli więc mamy to szczęście i nie przytrafi nam się żaden laktacyjny problem (o moich początkach możesz przeczytać tutaj i tutaj) dieta noworodka i młodszego niemowlęcia nie stanowi większych problemów. Jednak im nasze dziecko starsze, tym więcej wątpliwości. Zewsząd bombardują nas informacje, w większości niezgodne z najnowszymi zaleceniami specjalistów żywienia. Starsze pokolenie przekazuje nam teorie żywienia niemowląt, które dziś są już zupełnie nieaktualne; pediatrzy naciskają na szybkie wprowadzanie pokarmów, do tego dochodzą jeszcze reklamy uśmiechniętych czteromiesięcznych bobasków, zajadających kaszki. Jakby tego było mało, malec z coraz większym zainteresowaniem wpatruje się w nasz talerz zupy. 

Przychodzi więc taki moment, że trzeba zmierzyć się z milionem wątpliwości i znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Ja miałam takich pytań mnóstwo, bombardowałam nimi wujka google i wszystkie koleżanki, które rozszerzanie diety już przerabiały. Dziś, po miesiącu podawania Jaśkowi stałych pokarmów i po kilku miesiącach zagłębiania się w szczegółowe zalecenia oraz specjalistyczną literaturę, przygotowałam dla krótką ściągawkę z najważniejszymi informacjami na temat rozszerzanie diety maluszka. Te sprawy niepokoiły mnie najbardziej, może więc i Wam przydadzą się poniższe informacje. Przed Wami 10 najbardziej nurtujących pytań, dotyczących rozszerzania diety:

 

1. Kiedy zacząć rozszerzanie diety?

Aby nie było żadnych wątpliwości, posłużę się cytatami z najnowszych wytycznych dot. żywienia niemowląt i małych dzieci z 2014 r.: 

Celem do którego należy dążyć jest wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia

a także 

zalecenie wyłącznego karmienia piersią przez 6 miesięcy odnosi się do całej populacji

oraz

Rozszerzanie diety niemowlęcia należy rozpocząć po ukończeniu przez nie 17. tygodnia życia, ale nie później niż w 26. tygodniu życia. W tym właśnie czasie u większości dzieci rozwija się umiejętność spożywania pokarmów stałych. W ciągu pierwszego roku życia niemowlę uczy się gryzienia i żucia pożywienia, przy czym największe możliwości uczenia się tych umiejętności obserwuje się między 6.–10. miesiącem życia. W wieku sześciu miesięcy dziecko siedzi podtrzymywane, potrafi również ustami zgarniać pokarm z łyżeczki. W kolejnych miesiącach rozwój ruchomości języka umożliwia żucie i połykanie gęstszych pokarmów. Pokarmy trudniejsze do żucia i pogryzienia mogą być przez dziecko odrzucane, dlatego wskazane jest stopniowe wprowadzanie stałych pokarmów od 6.–7. miesiąca życia.

Najbezpieczniej będzie więc poczekać z rozszerzaniem diety do ukończenia przez maluszka 6 miesięcy czyli bliżej granicy 26 tygodni. Rozszerzajmy dietę wtedy, kiedy nasze dziecko jest na to gotowe – czyli siedzi podtrzymywane, potrafi zgarniać pokarm z łyżeczki lub chwytać jedzenie w rączkę i wkładać do buzi, potrafi żuć i połykać. Zainteresowanie jedzeniem to nie jest jedyny wyznacznik do rozpoczęcia rozszerzania diety!

 

2. W sklepach jest mnóstwo jedzenia dla niemowląt. Są słoiczki z deserkami, zupkami i obiadkami. Są także kaszki i przeciery owocowe. Czy muszę kupować gotowe jedzenie dla niemowląt?

Nie, nie musisz! Powiem więcej – lepiej byłoby, aby Twoje dziecko nie żywiło się tylko i wyłącznie gotowcami. Dlaczego? W składzie większości gotowych kaszek jest bardzo duża ilość cukru i innych, niewłaściwych dla maluszka składników. Zupki i obiadki są zupełnie bez smaku, producenci unikają nie tylko soli, ale w ogóle nie stosują przypraw. Słoiczki nie przypominają – ani konsystencją ani smakiem – naturalnego jedzenia.  Co więcej, popularność i łatwa dostępność słoiczków powoduje, że wielu rodziców stosuje je zbyt długo, zupełnie przegapiając moment, w którym ich dziecko jest już gotowe na inną konsystencję jedzenia. Efekt? Trudności z nauką gryzienia, a także możliwe trudności logopedyczne. Ponadto, żywność w słoiczku podlega bardzo wielu procesom obróbki, przez co pozbawiona jest wielu wartości odżywczych. 

 

3. Skoro nie gotowce, to co? 

Jak zastąpić gotową…kaszkę?

Najprościej, jak się da! Zaopatrz się w kaszę jaglaną, kaszę gryczaną niepaloną, płatki ryżowe, płatki jaglane, płatki owsiane, kaszę kukurydzianą, ziarna amarantusa, kaszę manną, kuskus czy quinoa. Wszystkie te produkty są odpowiednie dla maluszków, wszystkie przygotowuj z użyciem wody. Ich gotowanie w większości jest bardzo proste. Kasze możesz rozgotować, dzięki czemu nie będzie trzeba nawet jej blendować. Dodając więcej wody możesz uzyskać różną postać domowej kaszki – od gęstej papki do rzadkiej zupy. Przygotowanie kasz w domu zajmuje niewiele więcej czasu niż kupowanie gotowych kaszek, jest o wiele zdrowsze i tańsze! Na początek możesz zacząć od kasz bezglutenowych (jaglanej, kukurydzianej czy gryczanej), a następnie spróbuj poczęstować swojego maluszka kaszą z glutenem (np. manną czy kuskus). Wszystkie wymienione kasze znajdziesz w dużych sklepach spożywczych np. Tesco. Jeżeli chcesz, aby kasza zyskała inny smak, dodaj do niej potarte owoce lub mleko roślinne np. kokosowe (o mleku poczytasz dalej). Nie gotuj kasz dla niemowlęcia na mleku modyfikowanym ani na własnym.

Dokładne instrukcje i propozycje na domowe kaszki znajdziesz w tym wpisie.

Jak zastąpić gotowy…słoiczek?

Tutaj możliwości jest sporo. Możesz poczęstować maluszka kawałkiem obiadu z własnego talerza, jeżeli tylko Twoje danie przygotowane jest zgodnie z najważniejszymi zasadami żywienia niemowląt (patrz niżej). Daj mu pociamkać kawałek gotowanej marchewki lub makaronu bez sosu. Jeżeli chcesz przygotowywać osobne posiłki dla maluszka, na początku ugotuj na parze warzywa, zblenduj i poczęstuj dziecko. Zacznij od jednego warzywa, aby wykluczyć ewentualne alergie, później możesz łączyć kilka smaków. W taki sam sposób wprowadź ugotowane mięso. 

Później możesz stopniowo wprowadzić przyprawy. Nie używaj jedynie soli, pieprzu i ostrej papryki. Swobodnie możesz przyprawiać ziołami – tymiankiem, bazylią, oregano, rozmarynem, a także czerwoną papryką. 

Jak przygotować zupkę dla niemowlęcia?

Zacznij od prostych wywarów warzywnych, blenduj je i częstuj dziecko. Później dodaj do nich kroplę dobrego oleju. Jeśli dziecko polubi zupki, możesz dodawać do nich także mięso. Pamiętaj, aby gotować je osobno. Nie gotuj mięsa z kością, będzie zdrowiej i bezpieczniej.

Ps. Nie upieraj się przy tradycji, że niemowlę musi codziennie zjeść zupę. Nic się nie stanie, jeśli zamiast zupki zje uparowane warzywa i mięso – dokładnie te same, które wrzuciłabyś do zupy. 

 

4. Czego nie powinno się podawać niemowlętom?

Podrobów (nie są zalecane w diecie niemowląt i dzieci do trzeciego roku życia włącznie);

Mięsa ryb drapieżnych (ze względu na możliwość zanieczyszczenia substancjami szkodliwymi, rtęcią czy dioksynami, nie jest zalecane podawanie niemowlętom ryb drapieżnych takich jak rekin, miecznik, makrela królewska czy płatecznik);

Mleka koziego lub owczego (spożywanie takiego mleka zwiększa ryzyko wystąpienia niedokrwistości z niedoboru witaminy B12 i (lub) kwasu foliowego);

Soli kuchennej i cukru, a także słonych pokarmów np. kostek rosołowych, zup w proszku. Napojów dziecku NIE SŁODZIMY! Dlaczego? 

ze względu na kształtowanie się niewłaściwych preferencji żywieniowych i w konsekwencji zwiększone ryzyko występowania chorób dietozależnych w późniejszych latach życia

Miodu;

Produktów wysoko przetworzonych – fast-food’ów, chipsów, gotowych dań nieprzeznaczone dla niemowląt, sklepowych słodyczy;

Orzechów w całości – ryzyko zadławienia się i zakrztuszenia jest bardzo duże. Można podawać dziecku orzechy w formie zmielonej, np. jako dodatek do kaszki. 

 

5. Co z tym mlekiem? Czy niemowlę może pić mleko?

Podstawą żywienia niemowlat do 1 rż. jest mleko mamy lub, jeśli mama z jakiś powodów nie może karmić, mleko modyfikowane. W związku z tym do ukończenia przez dziecko 1 rż. nie wprowadzamy krowiego mleka do picia. Również przygotowując posiłki, przynajmniej na początku rozszerzania diety, zaleca się zastąpienie mleka krowiego roślinnym. Najłatwiej i najsmaczniej – mlekiem kokosowym. Możne je zrobić w domu (przepis na mleko kokosowe znajdziesz tutaj, a na mleko migdałowe tutaj), a można kupić – szukaj takiego z co najmniej 80% kokosa. Polecam mleko kokosowe z Rossmanna. 

 

6. Czy jest jakaś kolejność wprowadzania pokarmów stałych?

W tej chwili nie ma. Najważniejsze, to pozwolić małemu brzuszkowi dojrzeć do nowych pokarmów, czyli najlepiej nie rozpoczynać rozszerzania diety przed ukończeniem przez dziecko 6 mż. Wtedy układ pokarmowy jest gotowy na próbowanie wielu produktów. Nie musisz się więc trzymać sztywnych wytycznych i zaczynać od gotowanej marchewki, później dyni czy ziemniaka. Powoli wprowadzaj nowe smaki według uznania. Pamiętaj tylko, aby przez pierwsze miesiące były to produkty lekkostrawne, nie smażone i o prostym składzie. Dobrze byłoby zacząć od warzyw, a owoce wprowadzić dopiero po kilkunastu dniach, aby dziecko miało czas zaakceptować warzywa, zanim pozna słodki, owocowy smak. My zaczynaliśmy od warzyw gotowanych na parze, po miesiącu Jasiek próbował już naprawdę wielu rzeczy (była sławna marchewka i ziemniak, ale testowaliśmy też brokuł, fasolkę szparagową, kalafior, burak, szpinak, zielony ogórek, pomidora, a z owoców nawet mango, maliny i kiwi).

 

7. Skoro nie muszę się trzymać schematu to skąd mam wiedzieć, że moje dziecko dostaje wszystko, czego mu potrzeba?

Będę powtarzać do znudzenia – podstawą żywienia do końca 1 rż. jest dla dziecka mleko mamy lub modyfikowane. To, czego w mleku mamy jest zbyt mało to witamina D i K (którą każdy maluszek suplementuje w odpowiednich okresach), a także żelazo. Zapas żelaza u zdrowego, urodzonego o czasie niemowlęcia kończy się mniej więcej po 6 mż. Mleko matki zawiera w prawdzie żelazo, ale nie w wystarczającej ilości. Dlatego warto zadbać, aby w diecie naszego maluszka od początku znajdowały się produkty bogate w żelazo – np. żółtko jaja, kasza jaglana, szpinak, burak, wołowina, cielęcina) w towarzystwie produktów zawierających witaminę C – dzięki temu wchłanialność żelaza będzie większa. Jeżeli mamy wątpliwości, czy nasz maluch zjada wystarczającą ilość produktów bogatych w żelazo ,można oznaczyć poziom żelaza we krwi. Koszt badania to zwykle parę złotych, a krew pobierania jest dziecku z paluszka.

 

8. Ile posiłków podawać dziecku? I jak duże? Czy ono musi to wszystko zjeść?

Przede wszystkim podstawą żywienia do 1 rż jest mleko, dlatego podawane przez Ciebie pokarmy stałe stanowią jedynie urozmaicenie i dodatkową propozycję. Najlepiej podawać więc maluszkowi najpierw pierś, a dopiero spokojnemu i w miarę najedzonemu dziecku stały posiłek. Oszczędzi Wam to nerwów i walk z łyżeczką. Według zaleceń wprowadzamy od razu większą ilość posiłków do diety dziecka:

Dzieci karmione częściowo piersią, w 6.–8. miesiącu życia powinny otrzymywać dwa, trzy posiłki uzupełniające, a dzieci od 9. do 24. miesiąca życia – trzy, cztery posiłki uzupełniające i jedną przekąskę lub dwie przekąski (cząstki warzyw czy owoców, których ilość zależy od gęstości energetycznej). Niemowlęta żywione sztucznie powinny otrzymywać od czterech do pięciu posiłków i jedną zdrową przekąskę lub dwie zdrowe przekąski (na przykład cząstki jabłka czy banana).

Wyjaśniając ewentualne wątpliwości – dziecko nie musi zjeść wszystkiego, co mu zaproponujemy. Ważne, abyśmy PROPONOWALI maluszkowi posiłek na pierwszym etapie rozszerzanie diety 2-3 razy dziennie. Jeśli będzie chciał – skosztuje, może zje więcej. Jeśli nie – nie szkodzi, nie zmuszajmy dzieci do jedzenia, przyniesie to jedynie odwrotny skutek. Nie patrz na ilość zjedzonego posiłku – proponuj zawsze więcej, część jedzenia najprawdopodobniej zostanie rozgnieciona/wsmarowana/wypluta/zrzucona na podłogę – to jest w porządku, dziecko ma prawo poznawać jedzenie także w ten sposób!

 

9. Co z soczkami i herbatkami? Co powinno pić niemowlę?

Soki – wyłącznie 100%, przecierowe, bez dodatku cukru, pasteryzowane traktujemy jako posiłek, a nie sposób zaspokojenia pragnienia. Ilość soków wypijana w ciągu dnia nie powinna przekraczać 150 ml.

Podstawowym napojem dla dzieci (choć oczywiście dla dorosłych także) ma być woda. Proponuj maluszkowi wody źródlane i naturalne wody mineralne niskozmineralizowane (< 500 mg/ 1 litr rozpuszczonych składników), niskosodowe (<20 mg jonów sodu/ 1litr) i niskosiarczanowe (<20 mg / 1litr).

Unikaj gotowych, granulowanych herbatek dla niemowląt – są to produkty mocno chemiczne, z dużą zawartością cukru. Jeżeli chcesz poczęstować dziecko herbatką, zaparz mu zwykłą herbatę, szybko wyjmij torebkę i nie dosładzaj napoju. Nie wskazane jest podawanie maluszkom herbaty czarnej i zielonej ze względu na wysoką zawartość teiny. Wybierz lepiej herbatki owocowe (uważaj na herbaty czarne aromatyzowane!) i ziołowe (np. rumianek, melisa, koperek).

 

10. Jak wprowadzać produkty potencjalnie alergizujące?

Eliminowanie lub opóźnione wprowadzanie potencjalnie alergizujących pokarmów, na przykład jaj czy ryb, nie wpływa na zmniejszenie częstości występowania alergii zarówno u dzieci zdrowych, jak i u dzieci z rodzin obciążonych ryzykiem choroby alergicznej.

Dotyczy to także glutenu, który możemy wprowadzić po 6 mż bez, stosowanych przez lata, stopniowych ekspozycji. Czyli po prostu dajemy dziecku pociamkać pszenną bułeczkę lub parę łyżeczek kaszki mannej i obserwujemy reakcje. 

 

Mam nadzieję, że powyższa lista najbardziej nurtujących pytań dotyczących rozszerzania diety pomoże Ci w bardziej świadomy sposób wkroczyć w ten wspaniały czas, jakim jest wspólne poznawanie nowych smaków. Jeśli masz jakieś wątpliwości czy pytania – zostaw komentarz lub napisz. Jeśli uważasz, że ten tekst jest wartościowy, wyślij go innej mamie lub udostępnij – będzie mi bardzo miło. 

Odpowiedzi na powyższe pytania (a także wykorzystane cytaty) zostały przygotowane na podstawie:

Żywienie niemowląt i małych dzieci. Zasady postępowania w żywieniu zbiorowym Pod redakcją Haliny Weker i Marty Barańskiej. Warszawa 2014

 

Chcesz poczytać więcej na ten temat rozszerzania diety? Zajrzyj tutaj!

 

  • Kinia Rogacz

    Ale mleko kozie może być też modyfikowane!