Lifestyle

Teneryfa z dzieckiem – praktyczny poradnik

teneryfa z dzieckiem

Wyspy Kanaryjskie to ostatnio bardzo popularny kierunek. Bo pogoda stabilna, bo bezpiecznie i europejsko, bo ceny na miejscu całkiem znośne no i najważniejsze – można zaplanować wakacje praktycznie w dowolnym miesiącu, a pogoda najprawdopodobniej pozwoli na spacery w sandałach po plaży nawet w środku zimy. Jeżeli dołożymy do tego bezpośrednie loty tanimi liniami (z Katowic Wizzair lata dwa razy w tygodniu na Fuerteventurę i Teneryfę) to nie ma się nad czym zastanawiać. Jednak wielu rodziców ma wątpliwości, czy zabieranie kilkunastomiesięcznego malucha w tak daleką podróż ma w ogóle sens. Teneryfa z dzieckiem, w dodatku kilkunastomiesięcznym? Ja mówię zdecydowanie tak! Poniżej możecie przeczytać, jak się do takiego wyjazdu przygotować i co robić na miejscu.

Podróż: Lot i wypożyczanie samochodu

Lot na Wyspy Kanaryjskie to zwykle 5,5 do 6 godzin. To dość długa podróż, do której trzeba się dobrze przygotować. Poczytaj mój szczegółowy poradnik na temat latania samolotem z maluchem. 

Moim zdaniem do wypoczynku na Wyspach Kanaryjskich niezbędny jest samochód. Na wszystkich wyspach działa wiele wypożyczalni, które za całkiem rozsądną cenę oferują wypożyczenie auta dla całej rodziny, również takiego wyposażonego w fotelik dziecięcy. Najlepiej przejrzeć ofertę wypożyczalni jeszcze w Polsce i z wyprzedzeniem zarezerwować samochód. Wtedy koszt będzie dużo mniejszy. My polecamy Wam dwie wypożyczalnie, działające na wyspach – Cicar i Plus Car. Z obu korzystaliśmy i byliśmy zadowoleni. Oferowane przez nich samochody są w bardzo dobrym stanie, czyste i zadbane. Zwrot samochodu zwykle jest bezproblemowy, nigdy nie zdarzyło nam się zapłacić żadnej kary itp, po prostu oddawaliśmy kluczyki i tyle. Wypożyczaliśmy samochód na Fuerteventurze, na Lanzarote i na Teneryfie i wszędzie podejście pracowników było bardzo podobne. Nikt nawet nie wyszedł do nas, aby obejrzeć, czy auto dowieźliśmy w całości ;-). 

Jedyny problem stanowiła pewna opieszałość Hiszpanów (do której trzeba się przyzwyczaić nie tylko przy wypożyczaniu samochodu – oni po prostu nigdzie się nie śpieszą 😉 podczas odbierania samochodu na lotnisku.  Musieliśmy się trochę naczekać na nasze auto, mimo, że mieliśmy rezerwację na konkretną godzinę. Taka mentalność narodowa ;-).

Paliwo na Wyspach Kanaryjskich jest tańsze niż w Polsce, a drogi są dobrze przygotowane do jazdy. Dlatego – jeśli chcecie pozwiedzać wyspę choć trochę – nie zastanawiajcie się ani chwili. Dla nas na Teneryfie samochód był koniecznością, nie wyobrażam sobie inaczej. 

Większość dróg na Teneryfie jest w dobrym stanie, są tutaj także bezpłatne autostrady, którymi można objechać praktycznie całą wyspę. Jedyny minus – ruch jest dość duży i czasem chwilę trzeba postać w korku np. przed rondem czy zjazdem z autostrady.

Na Teneryfę można się też wybrać z ITAKĄ, dla wielu z Was będzie to najprostsze rozwiązanie ;-).

Zakwaterowanie – hotel czy może coś innego?

Tutaj musicie zastanowić się, czego jako rodzina potrzebujecie. My z doświadczenia wiemy już, że niezbędne do wakacyjnego życia są dla nas dwa pokoje, aneks kuchenny oraz pralka. Młody Człowiek potrzebuje do snu zaciemnienia i ciszy, a my niekoniecznie chcemy się na wakacjach kłaść do łóżka o 19tej (albo czytać książki w toalecie…), dlatego dwa pokoje to warunek konieczny. Kuchnia przy małym szkrabie też wydaje się bardzo istotnym kryterium wyboru. Pralka była dla nas ważna ze względu na ograniczony bagaż. Korzystaliśmy z niej kilkakrotnie podczas wyjazdu i uważam, że to fajne rozwiązanie przy dziecku.

W związku z naszymi specyficznymi wymaganiami od razu odrzuciliśmy opcję hotelu. Zdecydowaliśmy się skorzystać z serwisu Airbnb, który pośredniczy w wynajmie pokoi i mieszkań na całym świecie. Wybraliśmy miejsce z aktualnymi, pozytywnymi komentarzami, a przed wyjazdem kontaktowaliśmy się z gospodarzem, aby dogadać szczegóły. Korzystanie z Airbnb ma swoje minusy (trzeba samemu dbać o wyżywienie, a także na bieżąco sprzątać, ponieważ nie ma tutaj serwisu hotelowego), ale dla mnie – wielkiej przeciwniczki hoteli all inclusive z animacją i pokojówkami układającymi łabędzie na poduszkach – to był strzał w dziesiątkę.

Teneryfa z dzieckiem – jaki rejon wyspy wybrać?

Po raz kolejny musicie zastanowić się, co jest dla Was ważne. My szukaliśmy ciszy i spokoju, długich i pustych plaż – dlatego zdecydowaliśmy się na okolice El Medano i San Isidro z piękną plażą La Tejita. Nie planowaliśmy leżakowania na plaży i opalania (zresztą przy naszym Szkrabie to nie byłoby możliwe) dlatego nie przeszkadzał nam mocno wiejący w tej części wyspy wiatr. Fakt, wiało, ale mieliśmy praktycznie dla siebie wielką i pustą plażę. 

Podczas naszego pobytu odwiedziliśmy także inne rejony Teneryfy i to, co stanowczo odradzamy, to wakacje z dzieckiem na północy wyspy. Tam pogoda jest zmienna, częściej pada deszcz, a różnice temperatur między południem a północą często dochodzą do 15 stopni. Szczególnie w okresie późnej jesieni, zimy czy wczesnej wiosny – południe będzie najlepszym wyborem dla rodziny spragnionej słońca.

Tak wygląda typowa pogoda na północy, gdy na południu praży słońce:

Jeżeli nie przeszkadza Wam bardziej komercyjny charakter miejscowości w której się zatrzymacie, a ważny dla Was jest brak wiatru i dobra pogoda, polecam zastanowić się nad jednym z kurortów na południowym zachodzie wyspy: Costa Adeje, Los Cristianos, Los Americanos, Costa del Silencio to typowe turystyczne miejscowości z dużą ilością restauracji, hoteli, sklepów z pamiątkami, ale także zatłoczonymi plażami. 

Poniższe zdjęcia zrobiliśmy w środku lutego w Los Cristianos. Mam nadzieję, że widzicie różnicę w sposobie plażowania:

Teneryfa z dzieckiem – jak się spakować?

Nie będę Wam tutaj wyszczególniać bagażu małego plażowicza, chcę tylko zwrócić uwagę na najważniejsze, a czasem nieoczywiste rzeczy. Postaram się także napisać Wam, czego zabierać nie trzeba, ponieważ jest dostępne w każdym sklepie na Teneryfie.

Przede wszystkim należy zabrać ze sobą krem przeciwsłoneczny z bardzo wysokim filtrem dla siebie i dla dziecka. My zawsze zabieramy ze sobą apteczne filtry SPF 50+. Nie lekceważcie kremów przeciwsłonecznych również zimą – choć temperatury na Teneryfie są wtedy bardzo przyjemne (w cieniu około 20 stopni, w słońcu – bardzo, bardzo cieplutko), można szybko złapać niezłego buraka na odwykłej od promieni słonecznych, zimowej skórze.

Zabierzcie też kurtkę przeciwwiatrową dla siebie i malucha oraz czapki – zarówno takie na słońce, jak i cieplejsze. Pamiętajcie – na Teneryfie wieje! Nie ważne, w której części wyspy wylądujecie, jeśli będziecie choć trochę zwiedzać, na pewno traficie w wietrzne miejsca. Coś cieplejszego i przeciwwiatrowego – obowiązkowo, zaraz obok stroju kąpielowego i kremu z filtrem.

Dla nas na każdym wyjeździe podstawowym elementem wyposażenia jest także nosidło. Ze względu na to, że Jasiek nie śpi w wózku, często na wakacjach urządzamy drzemki w Tuli, aby nie wracać do hotelu/apartamentu na ten czas. Szczególnie istotne było to dla nas w czasie, gdy Młody Człowiek miał jeszcze dwie drzemki, wtedy jedna zawsze była w nosidle.

Większość plaż jest tutaj piaszczystych (choć piasek nie jest złoty, a wulkaniczny), więc nie trzeba zabierać ze sobą butów do wody. Nie musicie martwić się także o pieluszki czy jedzenie dla maluszka. Na Teneryfie bez problemu znajdziecie np. Lidla, w którym są do kupienia dokładnie te same pieluszki marki własnej Toujours, co w Polsce. W innych marketach dostaniecie bez problemu także Pampersy. Jeżeli chodzi o słoiczki (u nas to rozwiązanie sprawdza się właśnie na wakacjach) to zdziwiło mnie, że jest ich zdecydowanie mniejszy wybór niż w Polsce. Wszystkie dania w słoiczkach były też przemielone na gładko. Zwróćcie na to uwagę, jeśli Wasz maluch ma jakieś preferencje co do konsystencji jedzenia. Ceny produktów dziecięcych są zbliżone do polskich. Paczka 50 pieluszek w Lidlu kosztowała niecałe 8 euro, słoiczek 250 gramowej zupki to koszt około 1,50 euro.

Czas na Teneryfie – ważne dla rodziców!

Teneryfa leży dużo bliżej równika niż Polska, co ma swoje konsekwencje czasowe. Po pierwsze, na Wyspach Kanaryjskich przesuwamy zegarki od godzinę do tyłu. Mimo tej zmiany, rozkład godzin słonecznych w ciągu dnia różni się od polskiego. Na Teneryfie pod koniec lutego słońce wstawało bliżej godziny 7:30, a zachodziło przed 19:00. Weźcie to pod uwagę planując aktywność swojego szkraba. Jaś budził się przed wschodem słońca (koło 6:00 tamtejszego czasu), więc pierwszy spacer (i drzemkę w nosidle) zaliczaliśmy na zupełnie pustej plaży bardzo wczesnym, kanaryjskim porankiem. Na ten okres musieliśmy wrócić do dwóch drzemek, aby wykorzystać jak najbardziej słoneczne godziny. 

Na dziś to tyle mojego poradnika pt. Teneryfa z dzieckiem. Przygotowuję dla Was jeszcze drugą część, w której przedstawię Wam największe atrakcje, z podziałem na te, które są odpowiednie dla małego szkraba, a które nie.