Lifestyle

Share week 2017

Kto jeszcze nie słyszał o inicjatywie Andrzeja Tucholskiego i jego Share Week’u? To idea, dzięki której twórcy (blogerzy, youtuberzy) polecają innych twórców. Dzięki temu zarówno twórcy, jak i odbiorcy (czyli Wy!) mogą poznać nowe, interesujące miejsca w sieci. Nie zawsze muszą to być miejsca bardzo znane, czasem w ten sposób możecie trafić na świetnego, ale niszowego bloga. Tym lepiej dla Was! A przy okazji dowiadujecie się, co czyta lub ogląda człowiek, stojący po drugiej stronie monitora. Innymi słowy – daje Wam się poznać jeszcze lepiej ;-). Jeśli chcecie zobaczyć, kogo czytałam w ubiegłym roku, zajrzyjcie do Share Week 2016. Nie przedłużając – oto moja tegoroczna wielka czwórka.

 

1. http://mataja.pl/

Najlepszy ekspercki blog parentingowy w sieci. Nie, to nie jest moja subiektywna opinia. To 100% prawda. Nie wierzycie? Zobaczcie sami! Alicja i Danka w swoich artykułach poruszają ważne dla każdego rodzica tematy, korzystając z rzetelnych źródeł oraz przytaczając mnóstwo naukowych badań. Jeśli boicie się, że mataja będzie dla Was zbyt naukowa, rozwiewam Wasze wątpliwości. Jest zupełnie odwrotnie – dziewczyny doprawiają swoje naukowe teksty mnóstwem anegdot i zabawnych przykładów. Jednym słowem, nie ma nudy, jest nauka ;-). Za to brak w tekstach Alicji i Danki tak męczących mnie w blogach parentingowych „musisz”, „to jedyna słuszna droga” i podobnych komentarzy. Wielkie chapeau bas dla Autorek!

2. http://nebule.pl

Drugi blog parentingowy na liście najlepszych blogów dla rodziców. Blog Ani Trawki jest ciut mniej ekspercki i trochę bardziej lifestylowy niż blog Alicji i Danki, to trochę inna kategoria i w tej kategorii Ania na pewno zajmuje u mniej pierwszą pozycję. Jeśli nie wiem, jaką zabawkę zaproponować mojemu dziecku – szukam na nebule. Chcę dowiedzieć się, jak stymulować rozwój maluszka – na pewno znajdę coś ciekawego na blogu Ani. Mnóstwo wartościowych inspiracji, świetnych produktów dziecięcych, testowanych przez Anię i Jej dwójkę dzieci – Lilkę i Julka.  Do tego wywiady z ekspertami i rzetelne informacji o rozwoju dziecka z perspektywy pedagoga i terapeuty SI, którym jest Ania. Bardzo, bardzo polecam.

3. http://ronja.pl/ 

Rodzicielstwo po skandynawsku – tak opisuje swoje miejsce w sieci Renia. To już chyba nie muszę Wam tłumaczyć, dlaczego uwielbiam tam zaglądać? Renia opisuje swoje macierzyństwo (uściski dla Romka i Irenki!) bez spiny, bez lukru, zupełnie na luzie. Tak przedstawia swoje życie, że czasem czuję się, jakby była moją sąsiadką albo koleżanką. Po ludzku. Do tego ciekawie opowiada o Skandynawii. No i jeszcze mój ulubiony cykl – Sezonowa Szmuglerka! Mnóstwo przepisów owocowo-warzywnych z produktów sezonowych. Wszystko to z przymrużeniem oka. Naprawdę solidnym przymrużeniem oka ;-). Zajrzyjcie koniecznie!

 

4. http://madameedith.com

Nie tylko parentingiem człowiek żyje, czasem musimy też coś zjeść. Najlepiej słodkiego! A jak dopada nas ochota na słodycze, zaglądam do Madame Edith. Wiecie, znam dużo blogów kulinarno-cukierniczych. Ciasta z przepisów owszem, wychodzą. Ale w smaku zawsze czegoś im brakuje. Są dobre, jednak nie rewelacyjne. Takie poprawne, powiedziałabym. Odkąd piekę z przepisów Edyty, nie ma przeciętności, jest zachwyt. Sernik z masłem orzechowym, który piekłam już dobre kilka razy, został w rodzinie okrzyknięty najlepszym sernikiem ever. A moja rodzina to maniacy serników, weźcie to pod uwagę. Pumpkin spice latte z przepisu Edyty piłam notorycznie całą jesień. A od kilku tygodni każde nasze rodzinne, niedzielne śniadanie to Topfenschmarrn, austriacki omlet z serem. Wyparł wszystkie naleśniczki i racuchy. Lubię bardzo i będę testować dalej. Wam też radzę! 😉

W tegorocznym Share Week ode mnie tyle. Może i mało, za to każdy z polecanych blogów to istna petarda treści. A Wy, czyje blogi czytaliście przez ostatni rok najchętniej? Z przyjemnością przyjrzę się Waszym polecanym propozycjom i znajdę dla siebie coś nowego. Dajcie znać!

  • O rety, rety, jakie miłe słowa, dziękuję! :* Dopiero dziś podejrzałam w Google Analytics, że mnie poleciłaś w ramach Share Week.
    PS. Masz bardzo ciekawy i estetyczny blog, zostanę na dłużej i poszperam tu trochę 🙂