DIY Wychowanie

Ścieżka sensoryczna DIY

Podczas ostatniej wizyty u pediatry zapytałam, czy kurczenie przez Jasia paluszków podczas chodzenia nie jest niepokojącym objawem. Lekarz uspokoił nas i radził poczekać jeszcze chwilę z wizytą u ortopedy, za to polecił jak najczęstsze chodzenie boso po niejednorodnym podłożu. Brzmi świetnie, ale jak zrealizować to założenie w naszym klimacie, gdy w okolicy żadnej plaży, a trawniki pełne psich niespodzianek? Do tego pogoda ostatnio zmusza raczej do ubrania zimowej kurtki niż hasania bosymi stópkami po trawie. Pomyśleliśmy więc, że zorganizujemy Jasiowi odpowiednio zróżnicowane podłoże w domu. Tak właśnie narodził się pomysł stworzenia domowej alternatywy do biegania boso po podwórku. Ścieżka sensoryczna DIY – to jest to!

Co daje dziecku chodzenie po ścieżce sensorycznej?

Dotyk to jeden z podstawowych zmysłów.

„Bodźce dotykowe karmią i odżywiają mózg (…). Dotyk jest zmysłem najwcześniej się rozwijającym i dojrzewającym. Możemy go nazwać pierwotnym. Dziecko rozpoczyna poznawanie świata od dotykania. (Violet F. Maas: Uczenie się przez zmysły.)”

Dzieci są szczególnie wrażliwe na stymulację dotykową; uwielbiają tulenie, głaskanie, łaskotanie. Większość dzieci bardzo lubi biegać boso po piasku czy po trawie. Stopy są przecież doskonałym źródłem stymulacji. Zauważyliście pewnie, że Wasze maluchy zupełnie inaczej poruszają się boso. Jaś właśnie boso stawiał swoje pierwsze kroki!

„W stopach znajduje się 72 tys. zakończeń nerwowych, odpowiedzialnych za połączenia między najważniejszymi częściami ciała. stopy są więc prawdziwymi przekaźnikami bodźców. Chodzenie boso – dzięki oddziaływaniu na końcówki nerwowe – jest naturalnym masażem stóp (…)(dziecisawazne.pl).”

Stopy pracują zupełnie inaczej, kiedy bezpośrednio dotykają podłoża. Mówią o tym także fizjoterapeuci. Paweł Zawitkowski wielokrotnie podkreśla, że najlepszym obuwiem dla maluszka jest bosa stopa i kontakt z niejednorodnym podłożem. Wtedy stopa ma szansę na prawidłowy, wszechstronny rozwój. Często chodzenie boso jest pierwszą, podstawową metodą korekcji ewentualnych zaburzeń postawy, pozwalając zredukować nieprawidłowości, które w konsekwencji mogą prowadzić np. do konieczności noszenia wkładek do obuwia.

Poza tym dotykanie różnych faktur sprzyja rozwojowi zmysłów dziecka, niesamowicie pobudzając jego wyobraźnię. No i jest przyjemne! Jaś z wielką chęcią korzysta ze swojej ścieżki sensorycznej, biegając tam i z powrotem po kolejnych płytkach. Często zatrzymuje się na konkretnym kafelku (najczęściej na tym z futerkiem) i chwilę po nim tupie, uśmiechając się. Czysta dziecięca radość!

Oczywiście można kupić gotową ścieżkę sensoryczną, jednak jej koszt oscyluje pomiędzy 500-1000 zł, w zależności o tego, z jakich materiałów została wykonana i jak wiele ma elementów. Cena poraża tym bardziej, że ścieżka sensoryczna DIY jest dość łatwa do wykonania w domowym zaciszu.

Jak wykonać ścieżkę sensoryczną w domu?

Ścieżka sensoryczna DIY może być wykonana na milion różnych sposobów. Bardzo podobają mi się ścieżki, w których wykorzystano naturalne materiały jak patyki, kamienie czy kasztany.

Jednak w przypadku takich maluchów jak Jaś, które jeszcze bardzo mocno doświadczają świata za pomocą zmysłu smaku, a każdy przedmiot musi być włożony do buzi, z wielką rozwagą należy wybierać poszczególne elementy ścieżki sensorycznej. Powinny być na tyle duże, aby nie mogły zostać połknięte, a także bardzo mocno przymocowane do podstawy ścieżki. Dlatego zrezygnowaliśmy z guzików i drobnych kamyczków, a także innych, potencjalnie niebezpiecznych ze względu na możliwość połknięcia elementów.

Bezpieczeństwo podczas użytkowania ścieżki jest najważniejsze, mimo wszelkich starań i tak dbamy o to, aby chodzenie po ścieżce odbywało się tylko pod kontrolą dorosłego.

Ścieżka sensoryczna DIY – potrzebne elementy

Najważniejsze jest znalezienie odpowiedniej podstawy pod kolejne elementy ścieżki. My wykorzystaliśmy nieużywane już piankowe puzzle. Ma to kilka zalet: puzzle można ze sobą dowolnie łączyć, przestawiać elementy, tworząc bezpieczną powierzchnię do chodzenia, a jednocześnie mając możliwość modyfikacji zabawy. Ponadto, puzzle piankowe są trwałe i bezpieczne dla dziecka.

Do puzzli za pomocą kleju na gorąco i pistoletu przymocowaliśmy elementy o różnej fakturze. Na naszej ścieżce sensorycznej znajdziecie:

– gąbki kuchenne (pocięte na kawałki, na jednym kaflu obrócone miękką, na drugim szorstką stroną)

– warkocz upleciony ze sznurka

– zdzieraki do naczyń

– kawałki futerka

– tekturę falistą

– sztuczną trawę

– kawałek wycieraczki

– dywanik łazienkowy.

Co jeszcze możecie wykorzystać, aby wykonać własną ścieżkę sensoryczną? W zależności od wieku dziecka i dostępnych materiałów możecie przykleić u siebie:

kasztany, patyki, kamyczki, muszelki, guziki, nakrętki od butelki, folię bąbelkową, szorstki ręcznik, fasolę, słomki do picia, mopa do podłogi, pocięte korki od butelek...i wszystko inne, co tylko przyjdzie Wam do głowy, a będzie bezpieczne w kontakcie z Waszym dzieckiem ;-).

Mam nadzieję, że zainspirowałam Was do działania!

A tak wygląda nasza ścieżka sensoryczna DIY wraz z użytkownikiem ;-):