Lifestyle

Zabawy z 10-miesięczniakiem + jak zabezpieczyć mieszkanie przed niemowlakiem?

Przed Wami dziś prawda najprawdziwsza z prawdziwych. Bez ulepszaczy, bez przebierania w czyste ubranka, bez sprzątania podłogi przed zrobieniem zdjęć. Dziś lustro będzie pełne śladów malutkich paluszków, w zmywarce stos brudnych naczyń (i trochę dziecka), a na podłodze w łazience kawałki papieru toaletowego. Okropne, pomyślicie. Muszę Wam zmartwić – to nie okropne, to normalne i codzienne w domu, w którym mieszka dziesięciomiesięczniak. Dziś pokazuje Wam, jak naprawdę wygląda życie z prawie rocznym dzieckiem. Czym się taki maluch bawi, a czym się nie bawi i dlaczego. A do tego garść faktów, jak zabezpieczyć mieszkanie przed niemowlakiem, na co zwrócić uwagę i jak takiego malucha upilnować.

10 miesięczny niemowlak jest jak tornado. Przemieszcza się z prędkością światła. Obrócisz się na chwile, a on już stoi. Albo, co gorsza, stał a teraz leży. I płacze. Wejdzie wszędzie – pod stół, krzesło, jak się uda to pod kanapę. Wspina się na każdy mebel, a jak meble już go znudzą, to na lustra, szyby i ściany. A jak nawet to go znudzi, zacznie się wspinać na Twoje nogi. Postawiony w łóżeczku (bo położyć się go nie da) łapie za szczebelki i podskakuje, ile sił w nogach. Bada każdy zakamarek mieszkania, trudno go zająć na dłużej niż kilka minut. 

Próby sfotografowania Jaśkowych wyczynów zwykle kończą się fiaskiem. W sytuacji wyboru: robić zdjęcie – łapać upadające dziecko/chronić dziecko przed uszkodzeniem/chronić dziecko przed zjedzeniem człowiek jakoś automatycznie wybiera to drugie. No i to tempo przemieszczania się – aparat nie nadąża z łapaniem ostrości nawet w trybie sportowym!

Zabawki? Mogą nie istnieć. Służą głównie do gryzienia. Ewentualnie do rzucania na duże odległości i sprawdzenia, ile razy mama będzie miała cierpliwość podać zabawkę do rączki. Jedyna frajda to wyciąganie wszystkich zabawek z pudełka i rozrzucanie ich po dywanie. Ewentualnie gonienie piłki po całym mieszkaniu. Ale co tam zabawki! Skoro można się robić tyle innych, świetnych rzeczy! Kiedy niemowlę wreszcie osiąga sprawność w zakresie przemieszczania się, nauczyło się raczkować i zaczyna wstawać i chodzić, trzymając się mebli, nic się przed nim nie ukryje. I samo znajduje sobie zabawki. Chcecie zobaczyć, jakie?

Przed Wami lista 15 najlepszych zabawek-niezabawek naszego syna:

10_zabawy

1. Pralka. Ulubiona zabawa Jaśka to oczywiście wstawanie na pralce. Stojąc na paluszkach, sięga rączką do guzików i pokrętła. Piszczy z radości, kiedy pralka zaczyna „pipkać” podczas zmiany programów prania. Jeśli bęben jest otwarty – z radością wkłada głowę do środka i wyciąga wszystko, co w nim znajdzie. Dla samej frajdy wyciągania, oczywiście. 

zabawy_10_1

zabawy_10_2

2. Papier toaletowy – łazienka to w ogóle świetne miejsce do zabawy. Jest pralka, jest też papier toaletowy. Po pierwsze – trzeba wstać, aby go dosięgnąć. Po drugie, jak się go dotknie, to się rozwija. No i można go urwać. A potem rozrywać na maleńkie kawałeczki!

Od jakiegoś czasu papier toaletowy, szczotka do toalety, kosz na śmieci i inne łazienkowe gadżety stoją na pralce. W odległości około 15 centymetrów od brzegu. Czyli poza zasięgiem malutkich rączek

zabawy_10_5

3. Są w łazience takie rzeczy, których schować nie można – na przykład toaleta. Idealne miejsce, aby ćwiczyć wstawanie. A potem bębnienie z całych sił w deskę, zabawa na całego!

4. Wychodzimy z łazienki, idziemy do przedpokoju – ile tu zabawek! Na przykład drzwi. Wystarczy, że zostawimy je uchylone choćby na centymetr – Jasiek zręcznie włoży paluszki pomiędzy drzwi i futrynę i sam otwiera sobie drzwi. A jeśli są zamknięte, to można włożyć paluszki do dziurek wentylacyjnych. Albo przykleić buzię do szyby, może w środku znajdzie się ktoś, kto też tak zrobi? 😉

zabawy_10_12

zabawy_10_4

zabawy_10_3

5. Kontakty! Oczywiście wszystkie zaślepione. Mimo to stanowią świetną zabawkę. Jasiek bez przerwy wtyka w nie paluszki, bada, sprawdza, przygląda się.

6. Kable. Przede wszystkim – kabel od odkurzacza. Wtyczki są takie smaczne! Młody Człowiek wygrzebuje kable spod kanapy, a odkurzacz goni po całym domu. Próbuje używać go jako pchacza! 😉

zabawa10_44

zabawa10_133

7. Deska do prasowania, suszarka na pranie – idealne do ćwiczenia równowagi – wstawania i puszczania się! No i można ciągnąć ubrania, super sprawa!

Prasuję, kiedy Jaś śpi. Pranie suszy się za zamkniętymi drzwiami. Koniec tematu.

8. Zmywarka. Zdecydowanie ulubiony sprzęt Jaśka, na równi z pralką. Przemierza całe mieszkanie kiedy słyszy, że ją otwieramy. Próbuje pomagać nam w wyciąganiu talerzy, rozchlapuje wodę pozostałą na drzwiach, dobiera się do przegródki na tabletki i bada przyciski.

Wkładamy brudne naczynia ukradkiem albo kiedy Młody Człowiek siedzi w krzesełku do karmienia.

zabawy_10_7

zabawy_10_6

9. Lustra. To jedna z ulubionych zabawek od wielu miesięcy. Jasiek stroi do nich miny, śmieje się, uderza w lustro. A że jedyne duże lustro w naszym mieszaniu znajduje się na drzwiach przesuwnej szafy, wspina się na nie. Nie można wtedy spuścić go z oka, bo siły ma tyle, że bez problemu odsunie drzwi. A wtedy upadek murowany.

zabawy_10_11

10. Rolety i okna. Kiedy Jaś wstaje, rolety na oknach balkonych muszą być obowiązkowo podniesione. Inaczej ciągnie za sznureczki, uderza roletami w okno i ogólnie robi demolkę. Jeśli rolety są podniesione, wstaje, trzymając się szyby. Wszystkie szyby usiane są szlaczkami lepkich paluszków.

11. Szuflady, szafki i wszystko, gdzie można pogrzebać i coś wyrzucić – Jasiek uwielbia pomagać nam w porządkach! Jeśli tylko potrafi, otwiera szafki i szuflady. Wyrzuca zawartość na zewnątrz i ma z tego ogromną frajdę.

Jedyna rada – zabezpieczyć szuflady i szafy. Aby Jasiek mógł bawić się i jednocześnie nie demolować nam mieszkania, pozwalamy mu wyrzucać wszystkie zabawki z zabawkowego pudła. Jest bezpiecznie i łatwiej posprzątać ;-).

zabawy_10_13

zabawy_10_14

12. Guziczki, śrubki, kolczyki, pokrętła… – wszystko, co jest małe i odstaje. Wszystko, co można dotknąć, nacisnąć, przekręcić albo najlepiej…urwać.

Biżuterię schowałam do szuflady. Zegarek ubieram tylko jak wychodzę z domu. 

13. Listwy przypodłogowe – jeśli któraś nie była przymocowana na stałe, została zdemontowana jakieś milion razy. Mamy w szufladzie specjalną przegródkę z kawałkami zdjętych przez Jaśka listew, a w kuchni straszą gołe fragmenty ściany. 

14. Wyrzucanie książeczek z półki. Młody Człowiek lubi czytać. Ale pozwalanie mu na przebywanie w pobliżu półki z książkami kończy się generalnymi porządkami w lekturach. Każda książka zostaje zdjęta z półki i rzucona na podłogę, aż na regale nie zostanie nic. Świetna zabawa! Dobrze, że naszą kanapę dało się dosunąć do regału i najniższe półki są pod ochroną. Teraz wystarczy tylko nie wpuszczać Jaśka zbyt często na kanapę ;-).

zabawy10_1

zabawy10_2

zabawy10_3

15. I na koniec hit sklepu zabawkowego Jaśka P.! Mama. Najlepsza zabawka! Można ją ciągnąć za włosy. Wkładać palce do nosa, oka, buzi. Ale najlepszą zabawa to wspinaczka na mamę! Jasiek przez całe dnie wspina się na mnie. Najczęściej z zaskoczenia, od tyłu. Wchodzi po łydkach i zawisa, trzymając się moich dżinsów. Trudno się ruszyć, bo się przewraca. Na to rady nie ma, trzeba przeżyć, aż mu się znudzi ;-).

zabawy_10

Prawda jest taka, że zabawa z 10-miesięcznym dzieckiem to wcale nie zabawki, tylko prawdziwy roller-coaster wyzwań, emocji i niebezpieczeństw! Trzeba mieć oczy otwarte i ręce zawsze gotowe, aby złapać upadającego szkraba. Mimo to, czas spędzany z takim maluchem to sama frajda. Nie można wyjść z podziwu nad dziecięcą kreatywnością, rozwijającą się sprawnością motoryczną i coraz bardziej precyzyjnym ruchami małych rączek. A jak Młody Człowiek wspina się na moje nogi i z uśmiechem powtarza „mamamama” to już w ogóle dzień robi się jakiś lepszy! 😉

A jakie są najulubieńsze albo najbardziej nietypowe zabawki Waszych dzieci? Czym bawiły się Wasze dzieci w tym wieku? Jakie macie patenty na to, jak zabezpieczyć mieszkanie przed niemowlakiem? I – chyba najważniejsze pytanie – czy on kiedyś przestanie tak szaleć?! ;-))

Nasze poprzednie zabawy i zabawki znajdziecie tutaj: czym się bawić z 3-miesięcznym dzieckiem? i tutaj: Mata edukacyjna i inne szaleństwa z niemowlęciem